Tokijski spacerownik: Miyanosaka (宮の坂) – zaciszna Setagaya w towarzystwie maneki neko

Tokijski spacerownik: Miyanosaka (宮の坂) – zaciszna Setagaya w towarzystwie maneki neko

Pod względem liczby mieszkańców, Setagaya jest największym ku w obrębie Tokio. Istnieje spore prawdopodobieństwo, że pod względem figurek maneki neko również.

W tym roku mija pięć lat od czasu naszej przeprowadzki do Tokio. Cały ten czas mieszkamy w zachodniej części miasta: zaczęliśmy od Suginami-ku aby po dwóch latach przenieść się do Setagaya-ku, gdzie jesteśmy do dziś.

Spędziliśmy dużo czasu przemierzając te części Tokio pieszo oraz rowerami i zorientowałam się właśnie, że paradoksalnie o nich jest na blogu najmniej. Kiedyś wspominałam już, że zapuszcza się tu niewielu turystów, ponieważ najbardziej znane tokijskie atrakcje skupione są bardziej w centrum i we wschodniej części miasta.

Jeśli chodzi o Setagayę, odwiedzających przyciąga tu głównie „świątynia maneki neko”, czyli Gōtoku-ji i to od niej chcę dzisiaj zacząć. Piszę „zacząć”, ponieważ nie jest to jedyny interesujący punkt w okolicy, a spacer zacisznymi ulicami Miyanosaki może być doświadczeniem samym w sobie.

Tutejszy krajobraz usiany jest jednorodzinnymi domkami zbudowanymi przy wąskich, cichych uliczkach, które od czasu do czasu rozbrzmiewają stukotem tramwajowych kół. To dobra okolica na relaksujący spacer lub przejażdżkę rowerową.

Chodźmy!

Pierwsze kroki

Aby dotrzeć do Miyanosaka transportem publicznym, można wybrać jedną z dwóch opcji:

  • Dojechać linią Odakyu do stacji o nazwie Gōtokuji, a następnie iść pieszo około 10 minut
  • Dojechać linią Odakyu do stacji o nazwie Gōtokuji, a następnie przesiąść się w tramwaj i przejechać jedną stację do przystanku Miyanosaka, skąd do świątyni idzie się 3-4 minuty pieszo

W tym akapicie wybiorę opcję pierwszą, ponieważ pozwoli nam ona przejść się ulicą handlową i zobaczyć jak lokalne biznesy odpowiedziały na popularność świątyni Gōtoku-ji.

Przy wyjściu ze stacji Odakyu stoi betonowa podobizna maneki neko, wskazująca kierunek dalszego spaceru. Skręcamy zatem w lewo, wchodząc w 豪徳寺商店街, czyli Gōtoku-ji shōtengai.

7

Na pierwszy rzut oka ulica nie wyróżnia się na tle innych handlowych alej Tokio. Po obu stronach znajdują się sklepy, punkty usługowe, restauracje i kawiarnie. W tle od czasu do czasu słychać stukot pociągowych kół lub dźwięk zamykanych rogatek przy torach tramwajowych. Jest to po prostu miejsce na codzienne zakupy i wyjścia dla tych, którzy nie mają potrzeby ani czasu wybierać się nigdzie dalej. Ta okolica to typowa „sypialnia” i nie uświadczy się tu ani drapaczy chmur ani siedzib dużych firm.

Koci strażnicy ramenowni

W japońskim marketingu – oraz komunikacji publicznej – koty zajmują miejsce zaszczytne, swoimi pyszczkami i łapkami firmując chyba wszystko, począwszy od jedzenia (patrz zdjęcie powyżej), poprzez transport publiczny (przykład nieco dalej) aż po „dobre maniery” (o tym przy innej okazji).

W Gōtoku-ji oczywiście też. Tu i ówdzie kocie figurki i maskotki wabią przechodniów i ich portfele, przy okazji infomując, że obrało się odpowiedni kierunek jeśli chodzi o trasę do świątyni.

Jeśli chodzi o niniejszy shōtengai, rzadko spędzam tu więcej czasu, niż wymaga tego przejście do świątyń, polecam jednak FIKAFABRIKEN jako miejsce na odpoczynek przy kawie i ciastku lub IRON COFFEE po kawę na wynos.

We wrześniu wchodząc w ulicę trafiłam natomiast na sam początek procesji z omikoshi wędrującej do chramu Setagaya-Hachiman, skąd pochodzi poniższe zdjęcie.

Odległość od stacji Gotokuji do świątyni wynosi nieco ponad kilometr. Jako, że teren przyświątynny jest dość rozległy, polecam kierować się na główną bramę w sposób następujący: ulicą handlową dojść do torów tramwajowych, następnie poruszać się wzdłuż nich prawie do stacji Miyanosaka. Tuż przed nią odbijamy w lewo i po chwili będziemy na miejscu. Z dużą dozą prawdopodobieństwa po drodze zauważymy strzałki wskazujące właściwy kierunek.

Przystanek 1: Gōtoku-ji

U progu Gōtoku-ji pierwszy raz pojawiłam się w 2016 r. i od tamtego czasu wracałam tu wielokrotnie. W jej otoczeniu jest mnóstwo zieleni i za każdym razem wizyty w tym miejscu wyjątkowo mnie odprężają. Sporo się w międzyczasie zmieniło: teren świątyni został rozbudowany, niektóre budynki odnowiono a inne postawiono od zera. Zwiększyła się liczba zwiedzających, a razem z nimi – liczba ustawionych figurek maneki neko.

Widać, że miejsce prosperuje. A mimo niemałej popularności, nadal panuje tu spokój.

Jestem zdania, że Gōtoku-ji to miejsce na każdą porę roku. Powyższe dwa zdjęcia zrobiłam w kwietniu.

Jest to świątynia buddyjska. Jej początki sięgają XV wieku i przez pewien czas funkcjonowała jako świątynia rodzinna klanu Ii, o czym przypomina znajdujący się na jej terenie cmentarz.

Żeby być bardziej precyzyjną – na terenie Gōtoku-ji znajduje się kompleks budynków sakralnych, spośród których znaczna część – w tym pagoda oraz Shofuku-den (招福殿) poświęcony maneki neko – powstała dopiero w XX wieku. Często nie patrzymy więc tu na wiekowe zabytki, choć architektura może sugerować coś innego.

Skąd jednak wzięły się tu maneki neko?

Wiąże się z tym legenda, której bohaterem jest Naotaka Ii, pan obszaru Hikone. Pewnego dnia zauważył przy bramie świątyni kota, który sprawiał wrażenie, jakby przywoływał go do środka. Podążył więc za nim i wszedł do świątyni. W tym czasie na zewnątrz nagle rozpętała się ulewa i nadeszła potężna burza. Wdzięczny za to, że załamanie pogody go ominęło, swoje szczęście przypisał kotu i wsparł rozbudowę Gōtoku-ji[1].

Not all heroes wear capes, but some maneki nekos do 😉

Wprawne oko zauważy, że figurki ustawione w Gōtoku-ji nieco różnią się od popularnego wizerunku maneki neko. Mają podniesioną prawą łapę i nie trzymają charakterystycznej, podłużnej złotej monety.

Figurki oraz kilka innych dóbr z wizerunkiem maneki neko (m.in. tabliczki ema) można kupić w przyświątynnym sklepiku. Ostatnio popyt przewyższa jednak podaż, więc wprowadzono limity zakupów na jedną osobę i często można zobaczyć znaczek „wyprzedane”. Zakładam, że im wcześniej danego dnia się przyjdzie, tym większa szansa na zakup figurki w upragnionym rozmiarze.

Przyświątynne tabliczki ema. Można kupić na pamiątkę albo zawiesić na terenie świątyni.

Wizerunki maneki neko można też zobaczyć w architekturze pagody. Nie można podejść blisko, więc trudno je dostrzec jeśli nie wiadomo, że tam są.

Dodam jeszcze, że Gōtoku-ji jest popularne nie tylko ze względu na maneki neko. Teren świątyni jest bardzo zielony i zadbany, jesienią to wspaniałe miejsce na podziwianie kolorowych liści momiji.

Na jesienne kadry polecam wizytę w (drugiej) połowie listopada, wtedy zrobiłam zdjęcie poniżej:

Natomiast deszczowe ujęcia z czerwonymi liśćmi, jak poniżej, wykonałam w styczniu.

Jeśli planujecie wybrać się tu rowerem, wygodny parking znajduje się zaraz naprzeciwko głównej bramy.

Przystanek 2: stacja tramwajowa Miyanosaka

Wychodząc ze świątyni, skierujmy się do stacji tramwajowej Miyanosaka, to ledwie kilka minut pieszo. Dlaczego o niej wspominam?

Po pierwsze, w Tokio operuje głównie kolej i metro, linie tramwajowe są tylko dwie, a jedna z nich biegnie właśnie przez zakamarki Setagaya-ku. Jak na Tokio, jest to więc w miarę niecodzienny widok.

Po drugie, w nawiązaniu do świątyni Gōtoku-ji, można trafić na tematyczny, koci tramwaj. Znany jest pod nazwą Kofuku-no-Manekineko Densha i kursuje linią Setagaya na co dzień. Więcej zdjęć można zobaczyć tutaj, zaś w rozkładach jazdy na końcowych stacjach (Sangenjaya i Shimo-Takaido) zaznaczono które kursy obsługiwane są przez ten konkretny tabor.

Po trzecie, przy stacji Miyanosaka znajdziemy pięknie ilustrowaną mapę okolicy, która pozwala lepiej wyobrazić sobie na czym polega jej urok. Oto fragment:

I po czwarte, przy tej samej stacji znajduje się stary tramwajowy wagon, który można zwiedzić. Na marginesie, wagony i lokomotywy ustawione w różnych punktach miasta (szczególnie w parkach) to w Tokio dość częsty widok.

Stacja Miyanosaka to również dobre miejsce na odpoczynek przy kawie, herbacie lub na lunch – w pobliżu znajduje się kilka dobrych lokali, o których wspominam nieco dalej.

Przystanek 3: Setagaya-Hachiman

A tymczasem, zamiast wsiadać w tramwaj, po prostu przejdźmy na drugą stronę torów. Znajduje się tam druga duża świątynia, Setagaya-Hachiman.

Historia jej powstania prowadzi do osoby Minamoto no Yoshiie, samuraja, którego w Setagaya zatrzymały na dłużej gwałtowne, ulewne deszcze (wygląda na to, że zarówno Minamoto no Yoshiie, jak i Naotaka Ii mogliby skorzystać z modlitwy w Ooyama 😉).

Minamoto znalazł się w Setagaya, ponieważ tędy prowadziła jego powrotna droga do prowincji Mutsu (Ōshū), zlokalizowanej w regionie, jaki dziś znamy jako Tōhoku i której był zarządcą. Wracał po zwycięskiej dla niego bitwie pod Kurikara. Wierzył, że swoje zwycięstwo zawdzięcza wstawiennictwu Hachiman, kami patronującemu wojnie oraz łucznikom.

Z wdzięczności odprawił ceremonię na jego cześć i polecił okolicznym mieszkańcom, aby odtąd otaczali Hachiman czcią jako kami opiekujące się tym terenem. Co więcej, wraz ze swoimi podwładnymi zorganizował z tej okazji zapasy sumo. Przyjmuje się, że to wydarzenie zapoczątkowało tradycję zapasów sumo w trakcie jesiennego matsuri odbywającego się do dziś na terenie Setagaya-Hachiman[2].

W porównaniu do Gōtoku-ji tu jest niemal zupełnie pusto.

Arena do zapasów sumo

Setagaya-Hachiman to kolejna oaza zieleni i spokoju. Jest mniej znana niż Gōtoku-ji, toteż nie ma tu zbyt wielu zwiedzających. Kiedy tu trafiam, zazwyczaj jestem sama lub w towarzystwie kilku okolicznych mieszkańców.

Jeśli zdecydujecie się na wizytę w tym miejscu, polecam zajrzeć do itsukushima jinja znajdującej się na samym dole, po prawej od głównej bramy torii. Pływają tam przepiękne kolorowe karpie koi, żółwie oraz ogromne kaczki.

Informacja dla rowerzystów: przy ulicy biegnącej obok głównej bramy torii jest przyświątynny parking, a na nim wydzielone miejsce na rowery.

Na kawę lub herbatę

Mahorodou Sougetsu

Google Maps

Herbaciarnia z pysznymi i pięknie wykonanymi, sezonowymi wagashi.

Kształt i dekoracja słodkości zdradza o jakiej porze roku odwiedziłam tę herbaciarnię 🙂

ENgrave coffee roasters

Google Maps

Nowoczesna kawiarnia, w której można zjeść też świetny sernik lub tosty.

Na posiłek

Balearic

Google Maps

W menu mix dań inspirowanych kuchnią meksykańską, hawajską oraz tajską. Jest menu dla dzieci i są opcje wegetariańskie.

Takobo たこ坊

Google Maps

Świetne takoyaki na wynos.

BARE PIZZA POCO

Google Maps

Bardzo dobra pizza i lemoniady w różnych smakach.

BONUS: jesienne matsuri w Setagaya Hachiman

To jeden z niewielu momentów w roku, kiedy jest tu tłoczno.

Procesja z omikoshi wchodzi na teren świątyni.

We wrześniu, w okolicach Dnia Szacunku dla Osób Starszych, które jest oficjalnym świętem i dniem wolnym od pracy, na terenie Setagaya Hachiman odbywa się duże matsuri. Można tu wtedy zobaczyć zapasy sumo oraz liczne procesje z omikoshi, które krążą ulicami w sąsiedztwie, docierając do świątyni jedna po drugiej.

Festiwal przyciąga bardzo dużo ludzi, ale z racji tego, że przyświątynny teren jest dość rozległy, bez większych trudności można znaleźć nieco wolnej przestrzeni. Mnie udało się tu dotrzeć w tym roku bez uprzedniego planowania i serdecznie polecam, szczególnie po doświadczeniach ze znacznie mi bliższego matsuri w Kitazawa Hachiman, gdzie liczba osób znacznie przewyższyła możliwości przestrzenne i był taki ścisk, że ewakuowaliśmy się niemal natychmiast.

Jak na innych tego typu wydarzeniach, na terenie świątyni rozstawiane są liczne namioty ze street foodem, napojami i zabawkami. Ponieważ tegoroczny wrzesień był wyjątkowo upalny, naszym hitem były mrożone ananasy na patyku 🙂 

Obserwacja koi w przyświątynym stawie

Kolejka do honden, najważniejszego budynku świątyni.

Jeśli mieliście okazję być w Miyanosaka, dajcie znać czy udało Wam się odwiedzić któreś z powyższych miejsc. A może dopiero macie to w planach?

Opublikowano: 5 października 2023 (Dorota Tisnek)

Bądź na bieżąco:

2 komentarze

  1. Ola

    Super artykuł o manekineko i świątyniach! Wow, historia i piękno na maxa. Dzięki za fajne info!

    Odpowiedz
    • Dorota || Co kraj, to obyczaj

      Bardzo dziękuję za lekturę i miłe słowa! Cieszę się, że wpis się spodobał. Pozdrawiam serdecznie 🙂

      Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

To może Cię zainteresować

"

JAPONIA

 

Tokijski Spacerownik: Den-en-chōfu (田園調布) – japońskie garden city

Share This