Rytualny ogień w Takao: hiwatari-sai i saito goma

Co roku w drugą niedzielę marca nieopodal stacji Takaosanguchi odbywa się hiwatari-sai – rytuał, w którym chodzeniu po rozżarzonych węglach towarzyszą modlitwy o ochronę przed chorobami i nieszczęściami oraz o bezpieczeństwo rodziny.

Do zobaczenia rytuału przymierzałam się już kilka razy jednak dopiero w tym roku udało mi się na niego dotrzeć. Ten wpis dedykuję wszystkim tym, którzy chcieliby go kiedyś zobaczyć oraz lepiej zrozumieć jego genezę i przebieg. Będzie więc i praktycznie, i etnologicznie 🙂

Zaczynamy!

Przede wszystkim, hiwatari-sai nie jest specyficzne dla Takao, to znaczy – chodzenie po rozżarzonych węglach można zobaczyć również w wielu innych miejscach w Japonii[1]. Jest ono zwieńczeniem rytuału o nazwie saito goma, który jest praktyką charakterystyczną dla shugendō. Te dwa terminy są bardzo ważne dla zrozumienia kontekstu całego wydarzenia, więc weźmy je teraz pod lupę.

Najpierw shugendō.

Czym jest shugendō?

Shugendō to specyficzna dla Japonii, synkretyczna tradycja religijna, która łączy w sobie elementy kultu gór, shinto, buddyzmu oraz taoizmu. Innymi słowy: kiedy buddyzm i taoizm dotarły do Japonii, wymieszały się z istniejącymi tu wcześniej wierzeniami, tworząc coś na kształt religijnego tygla.

Myślę, że w Polsce przyzwyczajeni jesteśmy do myślenia o religii w kategoriach oddzielnych od siebie „tworów”, więc takie eklektyczne podejście może wydawać się trudne do zaakceptowania, ale… tak właśnie było z shugendō.

W Japonii dopiero wraz z nadejściem epoki Meiji postanowiono (na siłę) rozdzielić shinto od buddyzmu. Zabroniono wówczas praktykowania shugendō, jednak po drugiej wojnie światowej dzięki oficjalnemu wprowadzeniu wolności religijnej shugendō zaczęło się odradzać i praktykuje się je do dziś. 

Osoby praktykujące shugendō określa się mianem yamabushi lub shugenja. Opisywany tu rytuał należał do yamabushi ze świątyni Yakuo-in.

Goma i saito goma

Saito goma jest specjalną, unikalną dla shugendō formą rytuału znanego jako goma (homa), wywodzącego się z buddyzmu ezoterycznego, a zatem praktykowanego również poza Japonią. Czyli: z rytuałami goma spotkamy się w różnych zakątkach świata, zaś z saito goma wyłącznie w Japonii lub wśród praktyków mieszkających w innych krajach[2].

Homa (goma) wywodzi się z Indii, skąd następnie praktyka ta rozprzestrzeniła się na inne tereny Azji. Goma praktykuje się po to, aby uzyskać spełnienie określonych próśb oraz wejść do wyższej sfery duchowej. Ważną rolę odgrywa w nim ogień, sam przebieg rytuału może się jednak różnić między poszczególnymi tradycjami religijnymi.

W świątyni Yakuo-in[3], która to organizowała opisywane tu hiwatari-sai, goma przebiega następująco:

Kapłan wykonujący rytuał goma siedzi na platformie zawierającej rozmaite rytualne narzędzia, z koksownikiem umieszczonym w centralnej jej części. Wrzuca on w mający oczyszczającą moc ogień małe kawałki drewna, symbolizujące ludzkie słabości. Kapłan wraz z innymi uczestnikami rytuału stają się jednością w ciele, mowie i umyśle z Izuna Daigongen. Jego wiedza oczyszcza słabości i, rozwiewając wszelkie iluzje, otwiera drogę do oświecenia. Przyjmuje się, że prośby i modlitwy zapisane na wrzuconych w ogień drewnianych tabliczkach goma zostają wypełnione, gdy wzniosą się wraz z płomieniami do niebios, gdzie mieszka Izuna Daigongen. Uczestnicy rytuały otrzymują drewniane tabliczki nazywane gomafuda, które traktuje się jako inkarnacje Izuna Daigonen. Zabiera się je do domów, gdzie z troską umieszcza się je w specjalnie przygotowanym miejscu, zaś wierni z głębokim oddaniem recytują przed nimi mantrę Namu Izuna Daigongen (Pokładam swoją wiarę w Izuna Daigongen).

Head Temple Takao-san Yakuo-in (tłum. własne)

Jeszcze zatem słowo na temat Izuna Daigongen: w świątyni Yakuo-in jest to forma w jakiej ukazuje się Fudō Myōō, prowadząc ludzi ku zbawieniu. W shugendō Fudō Myōō (Acala) to jeden z Pięciu Królów Mądrości[4] uznawany za manifestację buddy Wajroćana. Kult Fudō Myōō jest w shugendō kultem centralnym. Poprzez szereg praktyk[5] górskich i konsekracyjnych, yamabushi dążą do osiągnięcia duchowej identyfikacji z Fudō Myōō. To najważniejszy, kluczowy moment, bez którego nie można kontynuować rytuałów.

Rytuały goma odbywają się w świątyni Yakuo-in codziennie po kilka razy. Można się tu modlić w rozmaitych intencjach, np. o powodzenie w interesach, bezpieczeństwo swoje i rodziny, dobre zdrowie czy bezpieczny poród. Trzeba wcześniej wypełnić stosowną aplikację i, oczywiście, uiścić opłatę. Sugerowana kwota to minimum 3000 jenów za życzenie.

Czym więc saito goma różni się od goma?

Przede wszystkim skalą i formułą. Z przeciwieństwie do goma, saito goma odbywają się na zewnątrz. W przypadku Yakuo-in miejscem rytuału był więc parking przy modlitewnym hallu leżący nieopodal stacji Takaosanguchi a nie sama świątynia, która znajduje się na górze!

To tutaj zebrało się kilku tysięcy widzów, wśród których byli także ci, którzy przeszli następnie po rozżarzonych węglach. Ustawiono kilka budek z jedzeniem, zaś nad przebiegiem całości wydarzenia czuwała straż pożarna.

Główna arena rytuału została wydzielona nie tylko ze względów bezpieczeństwa, ale przede wszystkim aby wyraźnie oddzielić sferę sacrum, czyli tę, w której odbywają się praktyki religijne. Zrobiono to za pomocą sznura, do którego przyczepiono shide (zygzakowate kawałki papieru) oraz – jeśli dobrze rozumiem – gałązki sakaki  lub ich odpowiednik. Oba te elementy związane są z shinto. Dopiero kiedy przypatrzyłam się bliżej zdjęciom zauważyłam, że zawieszone shide były w trzech kolorach: białym, czerwonym oraz niebieskim. Nie przypominam sobie, żebym widziała wcześniej czerwone i niebieskie.

Yamabushi znajdowali się wewnątrz tak wydzielonej strefy, zaś publiczność przyglądała się zza sznurów.

Zanim zapłonie stos (lub stosy, może być więcej niż jeden), odbywają się zazwyczaj cztery główne ceremoniały: yamabushi mondō, ceremonia świętego topora, ceremonia świętego miecza i ceremonia świętego łuku. Piszę „zazwyczaj”, ponieważ dzięki rozkładowi jazdy, w którym akurat godzina 12 jest tą, w której zamiast trzech autobusów na godzinę jedzie jeden, udało mi się spóźnić na rozpoczęcie 🙂 Trafiłam od razu na ceremonię świętego topora, o której za chwilę. 

Yamabushi mondō

Gwoli wyjaśnienia, yamabushi mondō to rytualna wymiana stereotypowych pytań i odpowiedzi, które mają udowodnić, że yamabushi uczestniczący w rytuale są prawdziwymi, posiadającymi stosowną wiedzę praktykami shugendō. Słowem – są godni tego, aby rytuał kontynuować.

Ceremonia świętego topora

Yamabushi „tnie” za jego pomocą powietrze, co symbolicznie oczyszcza stos i pomaga odegnać złe moce.

Ceremonia świętego miecza

Podczas recytacji stosownej formuły, mieczem „wycina” się w powietrzu znak (hikari) oznaczający światło, aby symbolicznie odciąć się od przyziemnych zobowiązań i namiętności – otwiera to drogę do stania się jednością z Fudo Myoo [6].

Ceremonia świętego łuku

Wystrzeliwuje się podczas niej 6 strzał: na północ, południe, wschód, zachód, północny wschód (to stąd przychodzi największe zło i zagrożenia, więc ten kierunek uchodzi za najbardziej niebezpieczny) oraz w stos, który niedługo później zostanie podpalony.

Niedługo to pojęcie trochę względne, ponieważ w Takao odczytywano najpierw nazwiska darczyńców (osoby prywatne i firmy), co ciągnęło się chyba przez kilkanaście minut (ku rozpaczy wiercących się tu i ówdzie dzieci) i spotkało się z kąśliwymi uwagami stojących obok mnie pań 😉

***

Przed zapłonięciem stosu miał miejsce również szereg pomniejszych rytuałów, wśród których zapamiętałam szczególnie yudate. W kotle ustawionym nieopodal stosu zagotowano wodę, zaś jeden z yamabushi zaczął się nią spryskiwać za pomocą gałęzi. W shugendō yudate służy do rytualnego osiągnięcia jedności mnicha z Fudō Myōō, jest również demonstracją jego nadprzyrodzonych mocy[7]. Fenomenalnie uchwyciła to na swoim filmiku Ola (@leadmetotravel), sami zobaczcie! Ola – dziękuję za zgodę na udostępnienie filmiku 🙂

Po rozpaleniu ognia wrzuca się do niego drewniane tabliczki z modlitwami / życzeniami, zaś mnisi regularnie podlewają stos wodą, aby powstało jak najwięcej dymu i aby osiągnął on  wraz z płomieniami jak największą wysokość. W ten sposób modlitwy „zanosi się” do niebios, gdzie mieszka przywoływany w rytuałach goma Fudō Myōō, który następnie staje się jednością z uczestnikami rytuału (nie tylko mnichami – w kolejce do przejścia po rozżarzonych węglach czekało dobrych kilkaset osób, jeśli nie więcej) i oczyszcza ich z wszelkich przewin, otwierając drogę do oświecenia.

Jako pierwsi przeszli oczywiście shugenja, zaś po nich mogli to zrobić wszyscy, którzy zawczasu zgłosili swój udział. Niezależnie od płci i wieku.

Mt. Takao Hiwatari sai – kiedy się odbywa i jak tu dotrzeć?

Termin: druga niedziela marca (termin ruchomy)

Godzina: 13:00, całość trwa około 2-2,5 h

Miejsce: parking przy Takao Yakuoin Prayer Hall (NIE świątynia na górze Takao!)

Najbliższa stacja: Takaosanguchi (Keio line), parking znajduje się ok. 5 min spacerem od stacji

Wstęp: bezpłatny

Dodatkowe informacje:

na miejscu znajdują się stoiska z napojami i przekąskami. Na hiwatari sai przybywa sporo widzów, więc aby zająć naprawdę dobre miejsce, warto przyjść trochę wcześniej, jednak czas może się Wam wtedy naprawdę dłużyć (stos zostaje rozpalony około 14:00).

BONUS: strój yamabushi

Ostatni fragment tekstu chcę poświęcić na opisanie wybranych elementów ubioru mnichów i mniszek, ponieważ – jak nietrudno się domyślić – nie jest on przypadkowy 🙂

 

1Tokin: niewielkie, czarne nakrycie głowy (dobrze je widać na zdjęciu z bębnem). Z jednej strony chroni przed uderzeniem w nisko wiszące gałęzie, z drugiej – można go użyć do nabrania wody. Poszczególne źródła różnią się między sobą jeśli chodzi o interpretację symboliczną, najczęściej spotykałam się z wyjaśnieniem, że chodzi tu o nawiązanie do kwiatu lotosu, z jakim czasem przedstawia się Fudō Myōō – umieszczony jest on na jego głowie.

2Suzukake i hakama: standardowy jasny strój noszony przez yamabushi w trakcie ascetycznych praktyk. Górna część uszyta jest z 9 kawałków tkaniny, symbolizując Kongōkai (Diamond World Mandala), zaś dolna z 8, symbolizując Taizōkai (Womb World Mandala; wybaczcie angielskie nazwy ale nie znam ich odpowiedników w języku polskim). Obie te mandale są podstawą ikonografii japońskiego buddyzmu ezoterycznego.

3Kainō (lub hachi-nawa): sznur dwóch długości zawiązany wokół pasa, używa się go podczas pokonywania stromych szlaków lub w razie niebezpieczeństwa. W tym przypadku napotkałam tak duże różnice w interpretacji symbolicznej, że zdecydowałam ich tu nie wymieniać aby nie wprowadzić zamieszania.

4Hisshiki: kawałek zwierzęcej skóry (np. jelenia, dzika) zamocowany z tyłu. Od strony praktycznej – służy do siadania. Chroni i ogrzewa dolną część pleców oraz górną część nóg. Symbolizuje odwagę oraz szybkość, dwie cechy konieczne do pomyślnego przejścia surowych górskich praktyk. Jest to również nawiązanie do Monju Bosatsu (boddhisatvy Monju), którego wizerunki często ukazują jako dosiadającego lwa lub siedzącego na lwiej skórze.

5Hora / Horagai: instrument dęty (coś a’la róg / trąbka) wykonany z muszli, jego dźwięk odstrasza złe moce, sygnalizuje kolejne rytuały i ceremonie, towarzyszy recytacji sutr oraz poprzedza określone komendy, jak wymarsz lub dotarcie na nocleg. W wymiarze symbolicznym przypomina ryk lwa i pozwala wyzwolić się od złych namiętności[8].

Przypisy i źródła

[1] Np. w mieście Kazo w Saitamie, w Hatsukaichi w świątyni Daiganji albo podczas Agon Shu Hoshi Matsuri w Kioto.

[2] Zobacz np. świątynia Shingon Shu na Hawajach.

[3] Zob. strona świątyni Yakuo-in 

[5] Miyake Hitoshi, Religious Rituals in Shugendo: A Summary, Japanese Journal of Religious Studies Vol. 16, No. 2/3, Shugendo and Mountain Religion in Japan (Jun. – Sep., 1989), pp. 101-116 (16 pages), https://www.jstor.org/stable/30234003

[6] W tym miejscu muszę zaznaczyć, że natrafiłam na rozbieżności w interpretacji symboliki topora i miecza, tzn. w kilku opisach rytuału to mieczem symbolicznie oczyszcza się stos, a toporem odcina od przyziemnych zobowiązań i namiętności. Ostatecznie zaufałam w tej kwestii Paulowi L. Swansonowi, który prowadził badania etnograficzne wśród shugenja na szlaku Yoshino-Kumano, ale jeśli wiesz, że na pewno jest na odwrót – daj proszę znać w komentarzu 😊

[7] Masataka Suzuki, Gaynor Sekimori, Kumano Beliefs and „Yudate Kagura” Performance, Cahiers d’Extrême-Asie Vol. 18, Shugendo: The History and Culture of a Japanese Religion / L’histoire et la culture d’une religion japonaise (2009), pp. 195-222 (28 pages), https://www.jstor.org/stable/44167439

[8] Hajime Fukui, The Hora (Conch Trumpet) of Japan, The Galpin Society Journal, Vol. 47 (Mar., 1994), pp. 47-62 (18 pages), https://www.jstor.org/stable/842662

 

Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się z innymi!

Zobacz również:

Jedna myśl na temat “Rytualny ogień w Takao: hiwatari-sai i saito goma

Skomentuj FUKO Anuluj pisanie odpowiedzi

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.